czwartek, 22 grudnia 2016

Zupa rybna

Tak się pozmieniało w moim życiu, że musiałam zacząć jeść mięso :( Wyniki badań na alergię pokarmową IgG pokazały, że wiele pokarmów muszę wykluczyć. Do tego muszę unikać pokarmów bogatych w FODMAP. Połączenie jednego i drugiego sprawia, że bez mięsa i ryb moja dieta byłaby bardzo uboga i niedoborowa. Tak więc przynajmniej na razie mięso wraca na mój talerz, ale do lubienia go jest mi bardzo daleko, dlatego mało prawdopodobne by mięsne przepisy pojawiły się na tym blogu ;)  Jeśli chodzi o ryby to je lubię, dlatego dzisiaj przedstawiam zupę rybną - moją alternatywę dla wigilijnego barszczu (nie mogę jeść moich ukochanych buraków! a i na grzybową nie mogę sobie pozwolić). Pierwszy raz taka zupę gotuję, wcześniejsze zawsze były wegańskie. Zupka jest smaczna, aromatyczna, lekka i bardzo łatwa w przygotowaniu. Nie jest to co prawda danie w 5 minut, bo troszkę się musi pogotować, ale nie ma przy tym dużo roboty. Jest to danie low FODMAP pod warunkiem, że nie doda się cebuli (ja dodałam, bo widzę, że wywary na bazie cebuli dobrze toleruję, a cebula daje jednak fajny aromat) 



Składniki:
1/2 kg dorsza
1/2 kg miętusa
2 marchewki
2 cebule (niedozwolone w diecie lowFODMAP)
pietruszka korzeń
pęczek koperku
pól selera
4 listki laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
4-5 ziarenek pieprzu kolorowego
łyżka lubczyku
łyżka natki pietruszki
400 g krojonych pomidorów z puszki
2 l wody
2-3 łyżki oliwy

Przygotowanie:

  1. Warzywa - marchew, pietruszkę i seler umyć, obrać i pokroić
  2. W dużym garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę, dodać warzywa i dusić kilka minut
  3. Miętusa umyć, wyfiletować, nie wyrzucać kości, przydadzą się za chwilę 
  4. do duszących się warzyw dodać wodę, kości z ryby z pozostałościami mięsa (nie może być skóry, oczu ani skrzeli)
  5. Zmniejszyć ogień do minimum, dodać ziele angielskie, pieprz, liście laurowe, koperek
  6. Na ogniu (lub w piekarniku) podpiec cebulę - ja to robiłam nad płomieniem ognia, do momentu aż zaczęły pachnieć, zwęgloną skórkę usunąć, resztę dodać do rosołu
  7. Gotować na wolnym ogniu co najmniej pół godziny od momentu jak zacznie "pyrkać" aż warzywa będą miękkie
  8. Dodać pomidory, pozostałą rybę, lubczyk i pietruszkę, można doprawić pieprzem i ewentualnie solą (chociaż moim zdaniem dodatek dorsza daje wystarczająco słony smak)
  9. Gotować na wolnym ogniu jeszcze 20-30 minut 




Smacznego!


poniedziałek, 19 września 2016

Ciastka owsiane fit

Bardzo lubię ciastka :) Nie lubię jednak, gdy są zbyt słodkie, nie jem też ciastek sklepowych, bo jak czytam skład to mi się zazwyczaj słabo robi. Lubię ciastka zdrowe, świeże, które mają swój własny, niepowtarzalny aromat, w których można wyczuć smak poszczególnych składników, a nie tylko cukier, cukier i cukier... a i jeszcze utwardzony tłuszcz.
Moje ulubione ciastka z dzieciństwa (poza goplankami) to otrębowe ciastka bez cukru :) Być może dziwnym dzieckiem byłam ;) Odkryłam je mając pewnie około 10 lat, były tylko w jednym sklepie w Lesznie i były przepyszne :) Bez cukru, z odrobiną bakalii.
Dzisiaj udało mi się trochę odtworzyć ten smak :) Pyszne, świeżutkie, chrupiące ciasteczka. Takie idealne na przekąskę, do kawy czy herbaty, by sobie pochrupać i się nie zasłodzić. Mają dużo błonnika, wapń, żelazo, magnez, niektóre witaminy z grupy B i całkiem sporo białka. Można je zrobić na maśle, ja jednak do pieczenia czy smażenia wolę używać oleju kokosowego. Użyłam płatków bezglutenowych, ale oczywiście można użyć zwykłych. Nie dodałam cukru, za to dodałam stewię, by troszkę podkręcić smak. Świeża stewia jest o niebo lepsza od proszków, nie ma gorzkiego posmaku. Z jej słodkością jednak bym nie przesadzała. Mądre źródła mówią, że jest kilkaset razy słodsza od cukru... ja jakoś tego nie czuję ;) 






Składniki:

210 g płatków owsianych bezglutenowych
2 łyżki świeżych listków stewii
2 łyżki oleju kokosowego
150 ml wody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 suszonych moreli

Przygotowanie:

  1. Stewię posiekać, dodać do płatków i zmiksować (miksowanie można pominąć, jeśli użyjesz drobnych płatków 
  2. Wodę z olejem podgrzać, by olej się stopił, dodać do płatków, dodać proszek
  3. Morele posiekać i dodać do całości
  4. Zagnieść ciasto (jeśli dodajesz płatków niemikoswanych odczekaj chwilę, by napęczniały) 
  5. Rozwałkować na grubość kilki mm, ułożyć na blasze
  6. Ponacinać lub wyciąć kółka bądź inne kształty
  7. Piec w 180 st (termoobieg) 20 minut, przełożyć na kratkę i piec jeszcze kilka minut - dzięki temu będą bardziej chrupiące 



Smacznego!

niedziela, 18 września 2016

Buckwheat gluten free bread for the lazy ones :)

This bread is really delicious. It's completely different from gf breads from markets. It's natural, fluffy, humid and tasty. It's really simple to make. To be honest you need only buckwheat groats and water to make it. I usually add some seeds because of better consistency and flavour. 




Ingredients:

Buckwheat groats (white, raw) 500 g
700 ml water
1 tbsp of salt
1,5 - 1,75 cup of seeds (I used poppy and sunflower seeds)


Preparation:
  1. Rinse the buckwheat, put it into a bowl and add the water 
  2. Cover with some cloth and leave for 24-48 h. During this time groats should start to sprout and ferment a bit
  3. When you see that it's fermenting it is time to baking :) (sprouting and fermented grains are easier to digest because they have less phytic acid)
  4. Put everything into a food processor with S shaped knife, add salt and mix (dough should be smooth but not homogenous)
  5. Add your seeds and mix with a spoon
  6. Put it into a bread pan and put into cool oven
  7. Turn on the oven for 200 C degrees and bake for 55 minutes
  8. Next turn off the oven and remove bread from the pan 
  9. Put the bread onto a wire cooling rack, leave to cool
  10. Enjoy your delicious bread :)

sobota, 17 września 2016

Niby pizze



Zainspirowana wczorajszym przepisem koleżanki, postanowiłam zrobić niby pizzę w wersji zmodyfikowanej dla mnie. Jest naprawdę pycha :) Dużo białka, rozpuszczalnej frakcji błonnika z warzyw, bogactwo minerałów i witamin, a dzięki odpowiedniej dawce pieprzu, kurkumy i dodaniu domowego sosu pomidorowego ma genialny aromat :) Ponadto pieprz też trawienie - ze względu na zawartość kapsaicyny pobudza wydzielanie soków żołądkowych, natomiast kurkuma działa przeciwzapalnie i wspomagająco przy chorobach jelit.  
Przygotowanie jak zwykle proste i szybkie ;) 
Ta potrawa świetnie nadaje się dla osób na diecie bezglutenowej, bezmlecznej, low fodmap, dla diabetyków, a po wykluczeniu łososia także dla wegetarian. Niby pizze to, w przeciwieństwie do standardowej pizzy, mała dawka węglowodanów, za to dużo białka, które daje poczucie sytości - świetnie nadaje się więc dla osób odchudzających się. 





Składniki (na 2 "pizze"):

cukinia
2 średnie marchewki
4-5 białek (mogą być też całe jajka, jeśli są tolerowane)
2 łyżeczki kurkumy
pieprz, sól

Na wierzch:
ser owczy, dziki łosoś, brokuł, papryka, domowy sos pomidorowy

Przygotowanie:

  1. Warzywa umyć, obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach
  2. Białka rozkłócić, dodać przyprawy i warzywa, całość wymieszać
  3. Rozgrzać patelnię, wylać połowę masy, smażyć z jednej strony aż wierzch się zetnie
  4. Zdjąć z patelni, przełożyć na blachę, to samo zrobić z drugą połową masy
  5. Na powstałe spody pizzy wyłożyć wybrane dodatki
  6. Piec w 160 st około 15 minut
  7. Podawać z sosem pomidorowym

Smacznego!

piątek, 16 września 2016

Lody! bez cukru i mleka, a jakie dobre :)

W ostatnim roku znacząco przybyło we Wrocławiu budek z lodami naturalnymi. Mam wrażenie, że robią je niemal wszędzie. Na ile są naturalne tego nie wiem.
Rzadko zdarza mi się je jeść, a szkoda, bo lubię. Niestety, gdy nie można jeść połowy produktów dostępnych na świecie to nawet wybranie się na lody bywa trudne, a jest to jeszcze trudniejsze, gdy mieszka się na peryferiach miasta. Nic jednak straconego, zrobienie lodów w domu jest banalnie proste i okazuje się, że nawet deser może być źródłem wielu cennych witamin i niewielu kalorii. 
Podstawą domowych lodów naturalnych są mrożone banany. W sezonie letnim często mam jakieś w lodówce. Wystarczy dodać do nich jakieś inne mrożone owoce bądź na przykład masło orzechowe, zmiksować i gotowe :) A z polewą czekoladową są już całkiem mega :)






Lody:

3 banany
3 kiwi (lub dowolne inne owoce, zazwyczaj daję z bananami w proporcji 1:1)

Przygotowanie:
  1. Owoce obierz, pokrój na kawałki i zamroź
  2. Zamrożone owoce zmiksuj w malakserze 
  3. Przełóż do salaterek, polej czekoladą i delektuj się :) 
Polewa:

2 paski czekolady gorzkiej (dałam z orzechami laskowymi)
2 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki mleka sojowego
łyżka kakao
łyżka masła orzechowego 100%

Przygotowanie:

  1. Umieść czekoladę, olej i mleko w rondelku, podgrzewaj na wolnym ogniu
  2. Jak zacznie skwierczeć zdejmij z ognia i dobrze wymieszaj
  3. Dodaj pozostałe składniki i jeszcze raz wymieszaj


Smacznego!

czwartek, 15 września 2016

Chleb gryczany dla leniwych

No bywam leniwa, co tu ukrywać ;) Ale nie wynika to tylko z moich wad, raczej jestem skłonna stwierdzić, że to kwestia wielu chorób/schorzeń, które nie chcą się ode mnie odczepić i wysysają ze mnie energię życiową. Żeby tej energii było nieco więcej upiekłam chleb :) Pyszny, puszysty, wilgotny. Zupełnie nie przypomina sklepowych bezglutenowców, które nie dość, że są napakowane cukrem i gumami to jeszcze smakują jak podeszwa... Jest genialny w swej prostocie, a jego przygotowanie nie wymaga wielkiego zaangażowania (lubię takie). Ale... wymaga cierpliwości, ponieważ przygotowania trzeba zacząć 1-2 dni wcześniej. 

Do jego upieczenia wystarczy tylko kasza gryczana i woda, chociaż ja lubię dosypać nieco ziarenek. Dosypuję je nie tylko ze względu na smak, ale też konsystencję. Za każdym razem, kiedy piekłam wg oryginalnego przepisu, czyli saute, ciasto wychodziła za rzadkie i chleb się zapadał, nadal był dobry, ale nie wyglądał ;) Teraz za każdym razem dosypuję około 1,5 szklanki dodatków i jest idealnie :) 

W smaku jest przepyszny, aczkolwiek wyczuwalna jest nutka kaszy gryczanej. Jest źródłem białka, błonnika i wielu cennych minerałów. Syci na długo i ma niski indeks glikemiczny. Polecam dla osób na diecie bezglutenowej, diabetyków oraz uczulonych na drożdże. Osoby z chorobami jelit takich jak IBS czy IBD muszą trochę bardziej uważać, ponieważ ze względu na dużą zawartość błonnika chleb może być dla nich zbyt ciężkostrawny. Moje IBD dość często pozwala mi na zjedzenie tego chlebka, ale zależy to od dnia. A szkoda, bo jest na prawdę pyszny! :) 







Składniki:
kasza gryczana niepalona 500 g
woda 700 ml
łyżeczka soli
1 szklanka maku 
1/2 - 3/4 słonecznika
(mogą być inne ziarna np. słonecznik i dynia)


Przygotowanie:
  1. Kaszę dokładnie opłucz, przesyp do miski i zalej wodą
  2. Przykryj ściereczką i zostaw na 24 a nawet 48 h, w tym czasie kasza powinna trochę wykiełkować, a po upływie doby (lub dłużej, zależnie od temperatury) zacznie fermentować (skiełkowane i sfermentowane ziarno jest lepiej strawne ze względu na zmniejszoną zawartość kwasu fitynowego)
  3. Kiedy czuć, że zaczyna fermentować jest to czas na pieczenie :)
  4. Przełóż mieszankę do malaksera, dodaj sól i zmiksuj na w miarę jednolitą konsystencję, ale nie na mus. Grudki kaszy mają być widoczne. Powstała masa jest dość puszysta
  5. Dosyp dodatki i wymieszaj, ciasto zrobi się gęstsze, ale wciąż lejące
  6. Przełóż do keksówki, wstaw do zimnego do piekarnika, temperaturę ustaw na 200 st i włącz
  7. Od tego momentu piecz 55 minut, w tym czasie chlebek trochę urośnie, a skórka zrobi się chrupiąca
  8. Po upieczeniu wyjmij z formy i wystudź na kratce
  9. Jest pysznie! :)
Kasza po zmiksowaniu 


Przed pieczeniem


Smacznego!

wtorek, 28 czerwca 2016

Jaglane burgery

Brak pomysłu na obiad, resztka kaszy w lodówce i jeden ugotowany ziemniak - tak powstały burgery ;) 
Na temat kaszy jaglanej jest od pewnego czasu głośno. Sławę zdobyła dzięki swoim właściwościom odżywczym oraz wszechstronnemu zastosowaniu w kuchni. Z kaszy tej można zrobić wszystko - desery, kotlety, kiełbasę, lody i wiele, wiele więcej. Pod względem właściwości odżywczych jest zaraz po kaszy gryczanej (moja subiektywna opinia - kocham kaszę gryczaną). Jest źródłem białka, złożonych węglowodanów, błonnika, magnezu, cynku, manganu i witamin z grupy B. No samo zdrowie :) A zestawienie kaszy jaglanej ze szparagami - nic dodać nic ująć, trzeba po prostu spróbować :)



Składniki (na 6-7 kotlecików):
szklanka ugotowanej na sypko kaszy jaglanej
1 ugotowany ziemniak
garść słonecznika
garść posiekanego szczypiorku
łyżka posiekanego koperku
4 suszone pomidory
łyżeczka kurkumy
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
  1. Kaszę, ziemniaka i słonecznik zmiksować, masa nie musi być gładka, ważne by się kleiło
  2. Pokroić pomidory, koperek i szczypiorek, dodać do masy
  3. Dodać przyprawy i dokładnie wymieszać
  4. Formować kotlety
  5. Piec w 160 st przez 30 minut, (po 20 minutach obrócić kotlety, w tym momencie dodałam też na blachę szparagi, które piekły się 10 minut, były lekko al dente) 


Smacznego!

Najlepsze bezglutenowe kruche ciasteczka świata :)

To zdecydowanie najlepsze bezglutenowe, wegańskie ciastka jakie jadłam! Są idealnie chrupiące, delikatnie słodkie z wyczuwalną nutą imbiru - po prostu pyszne!
Dodatek cukru dark muscavado to nie tylko dodatkowy aromat, ale także trochę związków mineralnych. Ten cukier wytwarzany jest z trzciny cukrowej, jest nieoczyszczony i zawiera melasę (to kleista substancja normalnie usuwana z cukru podczas rafinacji, zawierająca sporo minerałów jak np. żelazo i potas). Jest to nadal cukier więc nie polecam jako główne źródło tych pierwiastków ;) Niemniej jako dodatek do deserów jest świetny, zwłaszcza dla osób, które nie mogą spożywać ksylitolu i innych polioli.
Do przygotowania ciasteczek użyłam różnych mąk (wzięłam te, które były pod ręką), ale myślę, że można zrobić z samej ryżowej i ziemniaczanej lub tylko z gryczanej. Polecam - są pyszne :)





Składniki:
1/4 szklanki mąki arachidowej
3/4 szklanki mąki ryżowej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki amarantusowej
1/2 szklanki cukru dark muscavado
1 łyżeczka imbiru
1 łyżka cynamonu
szczypta kardamonu
1/4 szklanki mleka ryżowego
1/2 szklanki oleju kokosowego (płynnego)

Przygotowanie:

  1. Zmieszać suche składniki, dodać olej i wymieszać, stopniowo dodawać mleko i zagnieść ciasto (powinno być spoiste, lekko klejące, ale nie sprężyste)
  2. Uformować kulę, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 30 minut
  3. Piekarnik nagrzać do 160 st.
  4. Z ciasta urywać po kawałku, formować małe kulki, ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, spłaszczyć przy pomocy np. szklanki
  5. Piec 20 minut, ostudzić

Smacznego!

niedziela, 12 czerwca 2016

Soczewicowa meksykańska sałatka nachos z pomidorową salsą

- Chcesz sałatkę?
- Nie, dziękuję... A! Taką?! A to chcę.

Wiele osób mówi, że nie lubi warzyw. Twierdzą, że są dla nich nieatrakcyjne, niesmaczne, nudne, nie mają pomysłów. Ta sałatka to pomysł na przemycenie na talerzu trochę zdrowia tym, którzy na co dzień raczej są mięso- i fastfoodożerni. Dużo warzyw połączone z nachosami, których wielbicielką nie jestem, ale wiem, że wiele osób je lubi. Postanowiłam więc połączyć trochę warzyw z tą przekąską. Efekt jest bardzo smaczny, kolorowy, atrakcyjny i na pewno nie jest nudny :) Sałatka zniknęła w bardzo szybkim tempie :)





Składniki:
garść liści sałaty karbowanej
pomidor
mała puszka mieszanki meksykańskiej Bonduelle
pół puszki soczewicy gotowanej na parze Bonduelle
gałązka szczypiorku
garść nachos'ów

salsa pomidorowa:
puszka pomidorów
1/4 zielonej papryki
szczypta chilli
łyżeczka kurkumy
sól i pieprz do smaku



Przygotowanie:
  1. Najpierw przygotuj salsę - w rondelku umieść pomidory z puszki razem z zalewą, dodaj pokrojoną w małą kostkę paprykę oraz przyprawy. Doprowadź do wrzenia i gotuj około 10 minut, aż lekko zgęstnieje. Mieszaj od czasu do czasu. Odstaw do wystygnięcia
  2. Pomidora pokrój w kostkę, sałatę porwij rękami
  3. Soczewicę opłucz, mieszankę meksykańską odcedź z zalewy
  4. Do pomidorowej salsy dodaj mieszankę meksykańską, pomidora i wymieszaj
  5. Na talerzu rozłóż sałatę, na niej nachos'y, następnie soczewicę, na wierzchu ułóż salsę z warzywami, posyp pokrojonym szczypiorkiem
Więcej ciekawych pomysłów możesz znaleźć na  http://warzywneinspiracje.pl/


Smacznego!



W parze z sałatką

Sałatka truskawkowo-kukurydziana z sosem balsamicznym

Uwielbiam nietypowe połączenia smakowe, zawsze można odkryć coś nowego :)
Ta sałatka jest wynikiem poszukiwania nowych smaków truskawek i jest po prostu przepyszna. Bardzo orzeźwiająca. Łączy w sobie słodki smak truskawek i kukurydzy, kwaskowy smak octu balsamicznego a wszystko dopełnia słony i lekko ostry ser feta i orzeźwiający ogórek. Jest po prostu pysznie! :)




Składniki:
2 garści roszponki
1 ogórek gruntowy
100 g sera feta
70 g kukurydzy Bonduelle
około 200 g truskawek
3 łyżki octu balsamicznego
3 łyżki oliwy



Przygotowanie:

  1. Warzywa i truskawki dokładnie umyć i osuszyć, kukurydzę odcedzić z zalewy
  2. Przygotowujemy sos. W tym celu należy zmiksować 10 truskawek z oliwą i octem balsamicznym. 
  3. Ogórka pokroić w kostkę, pozostałe truskawki pokroić na plastry, ser feta pokruszyć
  4. Wymieszać wszystkie składniki, na końcu polać sosem 
Więcej warzywnych pomysłów można znaleźć na stronie http://warzywneinspiracje.pl/


Smacznego!


Milion smaków truskawek - edycja trzecia W parze z sałatką

niedziela, 5 czerwca 2016

Tarta z warzywami z ziarna teff (bezglutenowa, wegańska)

Teff, inaczej nazywany miłką abisyńską należy do rodzaju traw, hoduje się go głównie w Etiopii, gdzie wyrabia się z niego injerę - tradycyjny etiopski chleb w formie płaskich, ciągliwych naleśników. Teff znany jest głównie osobom z celiakią, ponieważ nie zawiera glutenu. Jest źródłem białka (zawiera go około 12%), błonnika, wapnia, magnezu, cynku oraz kwasu foliowego. Ziarna mają piękny, brązowy kolor, są bardzo małe a po ugotowaniu mają dość ciągliwą, klejącą konsystencję i wyrazisty smak. Wykorzystywać go można na przeróżne sposoby - można piec chleby, robić naleśniki (np. z mąką teff), przygotowywać farsze i tarty. Jeśli jeszcze go nie znacie to zachęcam do urozmaicenia nim swojego menu np. w taką oto tartę - jest pyszna:)





Składniki:

spód
1 szklanka ziarna teff (można zamiennie użyć kaszy jaglanej)
2 szklanki wody
4 łyżki mąki kukurydzianej
2 łyżki oleju/oliwy
czosnek niedźwiedzi
lubczyk

nadzienie
2 kostki tofu po 180 g
1/2 papryki czerwonej i 1/2 żółtej
1 mała cukinia
natka pietruszki
1/3 szklanki mleka ryżowego
2 płaskie łyżki mąki kukurydzianej
sól, pieprz, garść świeżych ziół

Przygotowanie:

  1. Do gotującej się wody dodaj teff i przyprawy. Gotuj do wchłonięcia całej wody - około 15 minut 
  2. Wystudź
  3. Dodaj mąkę i olej. Zagnieć ciasto - będzie się trochę kleić
  4. Wyłóż ciastem formę
  5. Piecz w 180 st. przez 20 minut
Nadzienie
  1. Tofu zmiksuj z mlekiem, mąką, żółtą papryką, ziołami i przyprawami
  2. Wyłóż na podpieczony spód
  3. Na wierzch ułóż cukinię pokrojoną w plasterki oraz czerwoną paprykę pokrojoną w kostkę
  4. Piecz jeszcze 15 minut
  5. Podawaj posypane natką pietruszki

Smacznego!

Teff tart with vegetables

Ingredients:
1 cup of teff
2 cups of water
4 tbsp of corn flour
lovage
allium ursinum leaves
2 tbsp of oil

filling
360 g tofu
½ red sweet pepper and ½ yellow pepper
1 small zuccini
parsley leaves
1/3 cup of rice milk
2 tbsp of corn flour
salt, pepper, fresh herbs

Processing:
  1. Add spices and teff into boiling water. Cook to let them absorb water – about 15 minutes
  2. Cool it down
  3. Add flour and oil. Knead the dough – it can be a bit sticky
  4. Put the dough into a tart mold
  5. Preheat oven to 180°C and then bake for 20 minutes

Filling:
  1. Mix tofu with milk, flour, yellow pepper and herbs
  2. Spread the mixture on the tart shell
  3. On the bottom put slices of zuccini and pepper cut in cubes
  4. Bake for 15 minutes
  5. Afetr baking top with cut parsley leaves
Enjoy! :)


Wegetariański obiad VII

piątek, 3 czerwca 2016

Pizza bezglutenowa (bez drożdży)

Czy fast food może być zdrowy? 
I tak i nie. Typowy fast food należy omijać szerokim łukiem, ale każdą rzecz można "uzdrowić" - burger, pizza czy nawet hot dog przygotowane w domu, z odpowiednich składników, mogą stać się zdrowym, pełnowartościowym posiłkiem. Taka właśnie jest dzisiejsza pizza - na cienkim, chrupiącym cieście, z umiarkowaną ilością wysokogatunkowego sera, z dobrej jakości mąki, z domowym keczupem i w towarzystwie zielonych warzyw - nie dość, że zdrowo to jeszcze pysznie, czyli to, co lubię najbardziej :)






Składniki:
110 g mąki gryczanej
70 g mąki kukurydzianej
25 g siemienia lnianego
około 130 ml ciepłej wody
3 łyżki oliwy + 1 do posmarowania
wybrane dodatki (u mnie domowy keczup, ser, oliwki, papryka, zielenina)

Przygotowanie:

  1. Zmieszaj mąki i siemię lniane, dodaj 3 łyżki oliwy i stopniowo dolewaj wodę, ciasto jest twardsze niż pszenne, ale elastyczne, może się lekko kleić
  2. Z ciasta uformuj kulę i odstaw na 5 minut
  3. Piekarnik nagrzej do 200 st.
  4. Ciasto skrop łyżką oliwy i rozwałkuj na grubość kilku mm i przenieś na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia
  5. Posmaruj sosem pomidorowym.keczupem, połóż ulubione dodatki
  6. Piecz w 200 st przez 20 minut


Smacznego!


Wegetariański obiad VII

czwartek, 12 maja 2016

Seleryba

Nie dowierzałam, jak zobaczyłam w kilku przepisach, że można zrobić rybę z... selera! I ponoć smakuje jak ryba! Nie uwierzę, póki nie spróbuję - pomyślałam i zabrałam się do gotowania :)
Efekt naprawdę smaczny i... rzeczywiście trochę smakuje jak ryba :) to chyba ta przyprawa ;)
Świetna przekąska, polecam :) Wersji przepisu jest kilka, ja zrobiłam opcję najprostszą z możliwych, bo chciałam szybko spróbować ;)



Składniki:
2 małe selery
3 listki laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
pieprz ziarnisty
łyżka sosu sojowego
oliwa do smażenia
sól, przyprawa do ryby ,
mąka do obtaczania - użyłam ryżowej
1,5 l wody

Przygotowanie:

  1. Selera umyj, obierz, pokrój na 1 cm plastry
  2. Wodę zagotuj z liśćmi laurowymi, zielem angielskim, pieprzem (dałam około łyżki ziaren) i sosem sojowym
  3. Dodaj seler i gotuj aż zmięknie (około 15 minut)
  4. Odcedź i ostudź
  5. Mąkę zmieszaj z pieprzem i przyprawą do ryby, obtaczaj w niej kawałki selera
  6. Smaż na rozgrzanej oliwie na złoty kolor z obu stron
Smacznego! 

wtorek, 26 kwietnia 2016

Gofry!

Kto nie lubi gofrów? Ja uwielbiam. Pamiętam gofry z dzieciństwa, które robiła moja mama. Chyba na maślance były, albo na jogurcie (?). Pamięta, że były chrupiące i takie właśnie lubię najbardziej :) Dlatego starałam się zrobić choć trochę podobne, ale bez glutenu i bez nabiału. I udało się! Są pysznie chrupiące! :) Są to chyba pierwsze gofry, które zrobiłam i od razu porwałam się na dość trudną sztukę, wykluczyłam nie tylko gluten i mleko, ale też jajka (akurat nie miałam ich w domu;)
Tu dałam mleko sojowe, ale robiłam też gofry na wodzie - i były pycha :)
Natomiast w tym przepisie występuje mleko sojowe - można użyć dowolnego innego. Zamiast zwykłej mąki pszennej dałam m.in. mąkę owsianą i cieciorkową - chyba dzięki tej ostatniej gofry są chrupiące (ale nie twarde, są dokładnie takiej struktury jaką według mnie powinny mieć gofry, chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku) :)
Zamiast jajek dałam siemię lniane z dedykacją dla wegan ;) Można spokojnie zamienić na dwa jajka.





Składniki:

140 g mąki owsianej
100 g mąki cieciorkowej
60 g skrobi ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
300 ml mleka sojowego
około 250 ml wody
2 łyżki oleju (makadamia)
2 łyżki mielonego siemienia lnianego + 6 łyżek gorącej wody
szczypta stewii
łyżeczka przyprawy do piernika

Przygotowanie:

  1. Wymieszać ze sobą składniki suche
  2. Dodać mleko i wodę, zmiksować
  3. Siemię lniane zalać gorącą wodą. Powstały kleik dodać do pozostałych składników. Zmiksować
  4. Powstała masa powinna być gęsta, ale lejąca
  5. Wylewać na rozgrzaną gofrownicę, piec aż będą chrupiące. Ja piekłam około 8 minut (gofrownica 1000 W) - długość pieczenie zależy od mocy gofrownicy, jeśli jest słaba to trzeba będzie je piec dłużej i niestety mogą nie wyjść takie chrupiące


Smacznego!

Jagielnik czekoladowo-malinowy

Pyszny jagielnik, po prosu pyszny. Jagielnik czyli ciasto jak sernik tylko bez sera ;)  Lekki, słodki, ale nie za bardzo, owocowy... Mmmniam :) Idealny dla ludzi na diecie bez.. mleka, nabiału, fodmap, dla wegan i dla każdego kto lubi po prosu dobre i zdrowe jedzenie :) Przygotowanie tego deseru nie jest pracochłonne, dlatego polecam spróbować - zamiast ciasta z cukierni zrobić takie oto zwyczajne, a jednak niezwyczajne owocowe cudo :)



Składniki:
1 szklanka kaszy jaglanej
2 szklanki mleka migdałowego
1 szklanka wody
1 szklanka mleka kokosowego (z puszki)
tabliczka czekolady 70%
2 czubate łyżki kakao
2 banany
laska wanilii
2 łyżki cukru (ksylitolu etc.)
2 łyżki oleju kokosowego
450 g mrożonych malin
2 łyżki skrobi ziemniaczanej

Przygotowanie:
  1. Kaszę jaglaną przepłukać na sicie gorącą wodą, by pozbyć się goryczki
  2. Następnie zalać 2 szklankami zimnego mleka, dodać pociętą laskę wanilii, olej kokosowy i cukier
  3. Zagotować, gdy kasza wchłonie większość mleka dodać wodę i mleko kokosowe
  4. Zagotować, poczekać aż kasza wchłonie większość płynu i zestawić z ognia na około 10 minut aż cały płyn zostanie wchłonięty
  5. 1/3 kaszy przełożyć do osobnego naczynia, dodać pokruszoną czekoladę i kakao (czekolada powinna się rozpuścić, jeśli kasza już wystygła to najpierw trzeba rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej), zblendować na gładką masę, wylać na spód tortownicy i schłodzić
  6. Do pozostałej kaszy dodać banany i maliny (maliny dodałam zamrożone i całą masę jeszcze raz podgrzałam tak by maliy się rozmroziły), zmiksować
  7. Skrobię rozrobić w 1/4 szklanki wody, dodawać stopniowo do masy (musi być ciepła, więc jeśli już wystygła trzeba ją podgrzać i mieszając dodawać skrobię dociepłej kaszy) aż zgęstnieje
  8. Zestawić z ognia i wylać na masę czekoladową, schłodzić

Smacznego!

piątek, 26 lutego 2016

FODMAP leczo

Aż strach patrzeć jak dawno nic nie pisałam... :( Trochę intensywnie ostatnio było i przepisy leżały nistety odłogiem.
Idą, a właściwie już nastały, w moim życiu zmiany dietetyczno-kulinarne. Kolejne już. Cały czas szukałam diety, po której będę się czuć NAPRAWDĘ dobrze. Szukałam też przyczyny dlaczego czuję się źle po większości pokarmów. Powoli wszystko się rozjaśnia, wisi nade mną diagnoza - IBS, a w moje życie wkroczyła dieta lowFODMAP. Co to jest FODMAP (a właściwie co to są) jeszcze napiszę. W skrócie powiem tylko, że jest to dieta z ograniczeniem fermentujących sacharydów. Lista produktów zakazanych jest długa, jednak dozwolonych też mało nie jest. Szukając informacji na ten temat w internecie można natknąć się na stwierdzenie, że jest to dieta paleo. Ja natomiast podkreślę, że to NIE jest paleo (ale o tym w innym poście). 
Rozpoczęłam wprowadzanie zmian dietetycznych i jest lepiej. Mimo, że wcześniejsza moja dieta opierała się na zdrowych, nieprzetworzonych produktach okazuje się, że w moim przypadku to za mało i muszę indywidualnie dla siebie dobierać produkty. Jestem w tym wprawiona, od dawna ograniczam gluten i laktozę więc kilka innych zmian nie powinno stanowić problemu :)

Dzisiaj zamieszczam pierwszy lowFODMAP przepis na najzwyklejsze, szybkie leczo. W diecie fodmap nie można jeść m.in. czosnku i cebuli, dlatego moje leczo jest tych produktów pozbawione. Użyłam tu seler naciowy, ale jak się później dowiedziałam nie powinien on być spożywany w tej diecie, można go natomiast zastąpiąc korzeniem selera. Danie to jest pozbawione glutenu i wegańskie. Przygotowanie jest bardzo proste i bardzo szybkie a dodatek wielu ziół sprawia, że jest też bardzo aromatyczne. Można podawać z ryżem lub kaszą. 






Składniki:

kilka niedużych marchewek
4 gałązki selera naciowego (lub kawałek selera korzeniowego)
2 papryki (zielona i czerwona)
bakłażan
cukinia
passata - około 400 ml
przyprawy:
łyżeczka pieprzu
łyżeczka chilli
łyżka kurkumy
2 łyżki tymianku
łyżka oregano
łyżka lubczyku
łyżeczka kolendry
opcjonalnie łyżka ksylitolu/erytrolu/cukru (w wersji low fodmap można dodać cukier, ksylitol i erytrol są zabronione)
1/4 szklanki oliwy z oliwek lub zimnotłoczonego oleju rzepakowego
sól

Przygotowanie:

  1. Bakłażana pokroić w kostkę, zasolić i odstawić 
  2. Marchew i seler pokroić na plasterki, poddusić około 10 minut (duszę warzywa zazwyczaj w niewielkiej ilości wody, bez tłuszczu)
  3. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę 
  4. Bakłażana wypłukać i dodać do pozostałych warzyw
  5. Na końcu dodać cukinię, dusić jeszcze 5 minut
  6. Dodać sos pomidorowy i przyprawy, podgotować i dusić aż warzywa będą odpowiednio miękkie (polecam al dente)
  7. Na samym końcu dodać oliwę i wymieszać (używając oleju zimnotłoczonego warto go dodać tuż przed podaniem, zachowa on wtedy najwięcej walorów zdrowotnych)
  8. Podawać np. z ryżem i pestkami dyni, słonecznika i świeżymi ziołami






Smacznego!