Kolejne wspomnienie Wielkanocy. Szczerze mówiąc mazurek wcześniej jadłam tylko raz - standardowy, pszenny z masą kajmakową - jakie to było dobre! U mnie w domu mazurków się nie piekło, natomiast w tym roku Święta spędzałam już w nowym domu, z mężem:) Mazurek więc musiał być! ;) Ale czy da się upiec mazurek, który nie spowoduje nagłego wystrzału insuliny do krwi? Okazuje się, że da się. To pyszne ciasto w mojej wersji ma IG obniżone jak się dało;) Jest słodki, oczywiście nie tak słodki jak masa kajmakowa, ale wystarczająco słodki dla kogoś kto nie je cukru ;) Prezentuje się pięknie i bardzo szybko znika ze stołu. Mi smakował bardzo, a mężowi jeszcze bardziej ;)
Składniki:
Spód:
200 g mąki migdałowej
2 białka
szczypta stewii
2 łyżki oliwy
Krem 1
łyżka masła
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej/tapioki + 2 łyżki wody
łyżka syropu z agawy
1/4 słoika dżemu pomarańczowego 100% bez cukru
Krem 2
2 łyżki mleka sojowego
łyzka masła kokosowego
1,5 tabliczki gorzkiej czekolady (74%)
Bakalie do ozdabiania
Przygotowanie:
Spód
- Białka jajek ubić na sztywno
- Dodać mąkę i stewię. Delikatnie wymieszać
- Wylepic spód formy. Podnakłuwać widelcem
- Piec w 150st przez 20 minut (aż sie lekko przyrumieni)
Krem 1
- Na parze "ubić" żółtka z syropem z agawy
- W rondelku rozpuścic masło, dodać zółtka oraz rozprowadzoną w wodzie mąkę ziemniaczaną. Na końcu dodać dżem. Całość dobrze wymieszać by nie powstały grudki
Krem 2
- Czekoladę rozpuścic w rondelku z mlekiem i masłem kokosowym
Kremy wyłozyc na wierzch ciasta. Udekorowac bakaliami.
Smacznego!




