wtorek, 7 lipca 2015

Pyyyszna pasta fasolowa (Smalec?)

Ta pasta jest cudowna! Jest naprawdę zaskakująco dobra! Połączenie początkowo może wydawać się dziwne, ale jak smaki się "przegryzą" to nie można przestać jeść ;) Zrobiłam tej pasty sporo, ale bardzo szybko się skończyła ;) Polecam, to świetna alternatywa dla tradycyjnych kanapkowych smarowideł. Niektórzy tą pastę nazywają wegańskim smalcem. Mi w smaku smalcu niczym nie przypomina (na szczęście, bo uważam, że smalec jest jedną z gorszych rzeczy jakie kiedykolwiek próbowałam...), może jest podobnej konsystencji? Dobrze smakuje z kiszonym ogórkiem (bez niczego jest równie smaczna). Z pewnością jest dużo zdrowsza i lżejsza niż zwykły smalec.




Składniki:
400 g ugotowanej białej fasoli
oliwa do smażenia
3 łyżki duszonej cebulki lub 1 duża cebula
duże jabłko
łyżeczka soli, pieprzu,
po pół łyżeczki majeranku i lubczyku

Przygotowanie:

  1. Fasolę zmiksować razem  z przyprawami na gładką masę
  2. Cebulę pokroić (ja miałam już gotową duszoną cebulkę), jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach
  3. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulkę i dusić na małym ogniu aż zmięknie, pod koniec duszenia dodać starte jabłko (jabłko ma się dusić około minuty). Następnie dodac do zmiksowanej fasoli
  4. Wszystko razem dokładnie wymieszać, jeśli uważasz, że jest zbyt gęste można dodać wody 
  5. Najlepiej smakuje schłodzone - pycha! 

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz